Maria Ajzensztadt

Maria Ajzensztadt jest nazywana słowikiem getta. Urodziła się w 1922 roku Warszawie. Była córką Dawida Ajzensztadta- dyrygenta chóru warszawskich synagog: Nożyków i Wielkiej. Jako dziecko bardzo lubiła muzykę, chętnie brała udział w przedstawieniach w szkole. Skończyła żeńskie gimnazjum przy ulicy Długiej. Marysia wychowywała się w domu europejskich Żydów, gdzie na co dzień miała okazję obcować z kulturą- interesowano się literaturą, sztuką, teatrem, a szczególnie muzyką. Miała brązowe włosy i promienną dziewczęcą twarz, ponadto nienaganne maniery, była przez wszystkich lubiana i podziwiana ze względu na talenty muzyczne.
Jej największą pasją był śpiew, ale uczyła się też grać na pianinie. Jej ojciec miał ambicje, żeby została raczej pianistką. Miała również podstawowe wykształcenie muzyczne.
Po wybuchu II wojny światowej, w 1940 rodzina Marysi bała się o swoją przyszłość w Polsce, chciała uciec do Rosji. Ojciec i Marysia byli za wyjazdem, natomiast mama była przeciwna, nie chciała rozstawać się z domem w Polsce i postawiła na swoim. Niedługo potem cała rodzina Ajzensztadt została wraz z innymi Żydami wcielona do getta. Marysia kontynuowała swoją karierę mieszkając w getcie, śpiewała w kawiarniach i dla bliskich.
Szybko zdobyła miano słowika getta, była bardzo znana. Regularnie występowała w teatrze Femina przy ulicy Leszno 35, śpiewała też w chórze. Kiedy występowała w Feminie, teatr zapełniał się tłumem ludzi, jej tata też tam koncertował z orkiestrą. Jej repertuar był bardzo różnorodny- od żydowskich piosenek ludowych po arie z Madame Butterfly” i “La Traviaty”.
W kawiarni „Sztuka” przy ulicy Leszno 2 występował również Władysław Szpilman, który tak wspomina Marysię: „To był największy lokal w getcie i miał różnorodne ambicje. W sali koncertowej odbywały się występy artystyczne, tam śpiewała m.in. Maria Eisenstadt, która cieszyłaby się dziś sławą wśród milionów ludzi ze względu na cudowny głos, gdyby Niemcy jej później nie zamordowali.”
Wielu Żydów postrzegało jej śpiew, jako swoistą misję, która miała na celu osłodzić im ostatnie chwilę ich życia i codzienne cierpienie w getcie.
Pojawiają się głosy, że Marysia, jako młoda i piękna dziewczyna miała szansę przeżyć dłużej w getcie, jeśli zgodziłaby się na rozłąkę z rodzicami. Zginęła zastrzelona w pierwszych dniach pierwszej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego (sierpień 1942 roku). Jedna wersja wydarzeń mówi o tym, że Marysia zginęła na Umschlagplatzu, kiedy jej rodzice zostali zabrani do wagonu- transportu do Treblinki. Chciała być z nimi do końca i sprzeciwiła się rozłące, wtedy Niemcy zastrzelili ją. Według innych doszło do tego, gdyż nie chciała dać się rozdzielić z ukochanym ojcem, którego hitlerowcy zabierali z domu.
Gdyby nie przedwczesna śmierć, Marysia prawdopodobnie miałaby szansę na zrobienie wielkiej kariery.

  Joanna Owczarek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s